Na czynniki, które ułatwiają zachowanie zgodne z potrzebą innych wpływa: -rodzaj stosowanych argumetnów, -zjawisko rozproszenia odpowiedzialności (efekt widza), -Kumulacja ignorancji, -anonimowość (efekt liberalizacji)-w róznych sytuacjach możemy być w różnym stopniu rozpoznawalni. Im mnniejsza możliwość rozpoznania nas, tym rzadziej zachowujemy się pomocnie. -znieczulica społeczna –okrełśa się tym mianem zjawisko braku udzielania pomocy w sytuacji gdy swiadkami zapotrzebowania na pomoc jest wiele sob. Takie zjawisko jest swoista „normą” a nie objawem patologii społecznej. Zachowaniom prospołecznym nie sprzyjają sytuacje gdy trzeba drugiego człowieka nie jst jednoznaczna, bądź jeje nie widac, albo gdy mamy do czynienia z rozproszeniem odpowiedzialności czy anonimowością. Warto także blieżej przyjrzweć relacjom między tendencją do pomagania a cechami tych, którym pomoc miałaby zostać udzielona. Aronson wskazuje na rolę podobieństwa takich osób do nas samych. Im okazuje się ono większe (pogladów, ubioru, przynależności grupowej, wieku, rodziny itp.), tym częstrze udzielanie pomocy.Innym czynnikiem jest stopień odpowiedzialności, jaki przypisujemy danej osobie za to że znalazła się w sutuacji, w ktorej trzeba jej udzielić pomocy. Aronson wskazuje również że w innych sytuacjach pomagają mężczyzni (heroiczne i rycerskie dokonania) a w innych kobiety (udzielają jej wówczas gdy sytuacja wymaga zaangażowaia się na dłużej). Częstyo poszukujemy odpowiedzi czy pomóc na płaszczyźnie kosztów i zysków. Koncepcje samolubnego genu (Dawkins) lokuje wśród naszych genetycznie kształtowanych właściwości tendencje do pomagania innym. Głównie takim którzy są do pomagania innym. Głównie taki którzy są do nas (genetycznie) podobni. Nie po co jednak, by im pomóc, lecz po to, by w przysłości móc się po nich spodziewać ewntualnego rewanżu. Zasada odwzajemnienia (reguła wzajemności) – dajemy coś licząc na rewanż drugiej strony.

Post napisany przez Administratora 02 czerwca, 2009